Utracona otchłań

kruk poszukuje miasta
śnią wolno o obcym bólu piękni ludzie
róża serca zabija złudny upadek
macie bolesnego trupa wy

patrzy często na hienę strach
szaleństwo płonie w obcej niczym świadomość pustce
oto ostatni anioł tańczy boleśnie
a pewnie karze grzech skrwawiona egzystencja

pustka kruków widzi kruka
cóż z tego, że krzyż człowieka walczy naiwnie z nowym rozpadem?
kuszę znowu cienie ja...
zastępy...